piątek, 28 września 2012

Aryton fw2012

Za pasem październik, czyli miesiąc oszczędzania. Na markę, o której Wam dzisiaj napiszę oszczędności z jednego miesiąca raczej nie wystarczą, ale warto na nią oszczędzać nawet cały rok. Aryton, bo o nim mowa, całkiem niedawno dołączył do grona projektantów, którzy uruchamiają swoje sklepy internetowe, dzięki czemu docierają pod strzechy najmniejszych miast i miasteczek w całej Polsce. Na naszym rynku Aryton istnieje 20 lat. Z tego, co zauważyłam, tworzy ubrania klasyczne w niewielkim stopniu inspirowane aktualnymi trendami - zgodnie z ponadczasową formułą "Moda przemija, styl pozostaje". W takim asortymencie bez problemu coś dla siebie znalazłyby ikony - ambasadorki klasycznego stylu, od Audrey Hepburn po Emmanuelle Alt, a klasycznego płaszcza z ciepłej luksusowej tkaniny nie odmówiłaby sobie sama Carrie Bradshaw. Samo czytanie opisów tkanin sprawia, że ma się poczucie dotyku luksusu, jednak ponadczasowa klasyka nie przytłacza. Połączona jest bowiem z nowoczesnymi, minimalistycznymi krojami. W jesiennej kolekcji, poza casualowym repertuarem dla współczesnej kobiety pracującej, znajdziemy modne smaczki, jak skórzane spodnie, czy kolorowe golfy, choć do obiecanego szaleństwa w fasonach daleko. I całe szczęście, bo szaleństwa i przekombinowania w trendach mamy na rynku pełno, a klasyki podanej w nowoczesnej formie nieco mniej. Zgadzam się z tym, że w asortymencie Arytonu coś dla siebie znajdą zarówno kobiety dojrzałe, na stanowisku, jak i młode wyznające raczej "swobodną elegancję", potrzebujące czegoś na co dzień, czego dowodem niech będzie poniższa grafika (oba zestawy plus każdy z kolekcji płaszczy nosiłabym z uwielbieniem):
wtorek, 25 września 2012

Prada ss2013

Kolekcje Prady są jednym z ważniejszych wyznaczników tego, co będzie modne w każdym sezonie. Między innymi dlatego, tak bardzo czekam na każdy jej pokaz. U Prady nigdy nie jest łatwo i rzadko bywa wprost. Inspiracje i wątki wywracane są na lewą stronę, a szwy, którymi Włoszka zespala je ze sobą nie jest w stanie powtórzyć żaden projektant. Tak jest i tym razem. Bo kolekcje inspirowane Japonią pokazywali już choćby Armani i Dior, ale u nikogo jeszcze Japonia nie była tak dziwna, mroczna i tajemnicza. I choć na dzień dzisiejszy wydaje się, że wiosną 2013 mocniejsze będa wpływy Marca Jacobsa, bowiem kolekcja, która pokazał w Nowym Jorku wydaje się bardziej przystępna i hitowa, to nie spisywałabym Prady na straty. Jeszcze nie wiemy, jakie zamieszanie wywoła w naszych szafach.
niedziela, 23 września 2012

Welcome AUTUMN

Nawet Pan Kleks twierdzi, że jesienią można znaleźć najciekawsze skarby. Między innymi dlatego cieszę się, że ta najpiękniejsza, najbardziej nieprzewidywalna pora roku już jest - astronomicznie i kalendarzowo. Wiem, że jako fanka jesieni jestem w zdecydowanej mniejszości, jeśli nie głębokiej opozycji. Jesień nie ma najlepszej prasy - nawet na blogach szafiarek zamiast zachwytów nad kolorami pojawiają się narzekania, że złe światło, a poza tym zimno i szortów już nie da się założyć... Przez najbliższe tygodnie będę więc próbowała Was przekonać do tej pory roku, innymi słowy szykuje się kampania reklamowa. Dziś, ponieważ mamy niedzielne popołudnie, bez zbędnych słów pierwsze zachęty....

środa, 19 września 2012
Friends with benefits fw2012

W 2011 roku na ekrany kin wszedł film "Friends with benefits" z Milą Kunis i Justinem Timberlakiem. Polskie tłumaczenie, podobnie jak w przypadku "Dirty dancing", na pierwszy plan wysunęło to, co do kina miało przyciągnąć tłumy... "To tylko seks". W przypadku modowej marki "Friends with Benefits" jakiekolwiek tłumaczenie nie jest potrzebne, a korzyści, jakie odniesiemy z przyjaźni z marką widoczne są na pierwszy rzut oka. Impulsem do tego, by wspomnieć o FwB były fantastyczne zdjęcia promujące jesienną kolekcję FwB. Ich autorem jest Łukasz Dziewic, a fotografowani przyjaciele to Krzysiek, Julia S. i znana między innymi z polskiej edycji "Top model" Ola Kuligowska. Jednak moim zdaniem głównym bohaterem zdjęć jest jesień z jej najpiękniejszej, najbardziej kolorowej strony.
wtorek, 18 września 2012
50 shades of GREY - RISK made in warsaw

Nie od dziś mam wyjątkową słabość do szarych ubrań. Może przez to, że przez lata byłam małą szarą myszą? A może przez to, że szarości są uniwersalne (w końcu powstały z połączenia równie uniwersalnych bieli i czerni), pasują zarówno do pasteli, jak i neonów. Zresztą, pasują do wszystkiego i każdego. Szarość, z każdego zestawionego z nim koloru, wydobywa to, co najlepsze. Wiem jedno: szare nie równa się nudne, niezauważalne i nijakie. Szare jest Jakieś. To zasługa między innymi twórców marki Risk. made in Warsaw. Wszystkie zaprojektowane przez nich ubrania inspirowane są szarą, dresową bluzą z kapturem. I choć ani dres nie ma najlepszego PR, ani kaptur nie kojarzy się ostatnimi laty pozytywnie, projekty Risk. made in Warsaw sprawiają wrażenie (nie piszę, że są, bo nie miałam z nimi przyjemności, nad czym ubolewam) wygodnych i funkcjonalnych. Człowiek relaksuje się przez samo patrzenie na zdjęcia innych w ubraniach marki, a co dopiero, gdyby je założył? Oryginalne ubrania z popularnej i wygodnej tkaniny, ale jeśli na usta nasuwa wam się tak popularne w polskiej modzie słowo "unisex", wyplujcie je czym prędzej. To ubrania, które choć nie krzyczą płcią, jasno dają do zrozumienia, czy otulają kobietę, cz mężczyznę. Wygoda i styl bez napinania się na światowość i śmiesznych udziwnień w jednym niepozornym szarym dresie noszonym na pięćdziesiąt - jeśli nie więcej - sposobów.
poniedziałek, 17 września 2012

W październikowym numerze magazynu "W" możemy zobaczyć niezwykłą sesję, można śmiało powiedzieć niedzisiejszą. Modelki i ubrania jak najbardziej współczesne, a ja mam wrażenie, że oglądam zdjęcia znalezione na strychu wśród pamiątek po babci, a nawet prababci. Niesamowite, że takie rzeczy się zdarzają. Patrzę i nie wierzę, a jednak to prawda. Tytuł edytorialu brzmi jak tytuł satyry Jonathana Swifta z 1729 roku "Modest proposal" ("Skromna propozycja"). Swift krytykował w niej brak zainteresowania Londynu tematem biedy dzieci w Irlandii. Nie znam tematu ani samej satyry, by wiedzieć, na ile zdjęcia i ich stylistyka się do nich odnoszą. Nie narzekam na brak świetnych jesiennych edytoriali, ale gdy pojawia się coś takiego i unikalnego, oczy otwierają mi się wyjątkowo szeroko.
czwartek, 13 września 2012

NYFW spring2013 M. Jacobs

Nie trzeba bawić się we wróżkę, żeby przewidzieć spektakularną popularność t-shirtu, który otworzył pokaz kolekcji Marca Jacobsa na wiosnę 2013. Już wkrótce zobaczymy go na modowych blogach, a także ulicach miast i miasteczek na wszystkich kontynentach. Nie wszystkie będą od Marca Jacobsa. Ponieważ to koszulka, która otworzyła pokaz, jednocześnie za sprawą swojej prostoty charakterystyczna i uniwersalna, jej ceny można się domyślać. Na ratunek naszym kryzysowym budżetom kłócącym się z pragnieniem bycia "trendy i owędy" wyjdą sieciówki, ale i tam ceny będą szalone, bo to w końcu "inspiracja" tym Jacobsem. Równie dobrze jednak możemy sobie taki t-shirt zrobić same - wystarczy biały top (albo w jakimkolwiek innym kolorze), szablon (jeśli ktoś, tak jak ja, w życiu nie narysował prostej linii nawet przy linijce) i czarna farba do tkanin.
 
1 , 2
Tagi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP