środa, 29 września 2010

Miło mi Was poinformować, że są już do kupienia nowe E-Torebki. Nowości, które pojawiły się na stronie sklepu są bardzo w klimacie trendów tego sezonu, choć brakuje modelu a la torba lekarska. Jesień i zima 2010 od strony mody są bardzo klasyczne, z silnymi wpływami retro, w ciepłej palecie barw, z królującym wielbłądzim beżem. Niewątpliwie, hitem, który może szybko zniknąć z oferty sklepu jest model Kristy, który moim zdaniem na drugie imię powinien mieć "Alexa" i wszyscy wiedzą dlaczego. Niemal wszystkie sieciówki wypuściły swoje "Alexy", więc cieszę się, że także E-torebka włączyła ten model do swojej oferty. Oczywiście, przy tej okazji znajdą się złorzeczący na fakt, że sklepy tak bardzo "inspirują się" wybiegami, ale ja nie mam z tym problemu. Mówię otwarcie: Gdyby było mnie stać na Alexę Mulberry, kupiłabym ją, ale ponieważ nie dorobiłam się jeszcze na tym blogu fortuny (za to sporej ilości czytelników - co jest bezcenne), kupię Kristy w E-Torebce. Nie będę też nikomu wmawiać, że to oryginał.
niedziela, 26 września 2010
What scarf to black coat?

"Hej! Poradźcie mi - do czarnego płaszczyka jaki szalik wybrać? Najbardziej mi się podoba grafitowy, ale czy nie lepiej by było coś jaśniejszego? Co jest najmodniejsze tego sezonu?" kamila18
sobota, 25 września 2010

Co jakiś czas wpadam na takie podobieństwa w asortymentach sieciówkowych sklepów. Tym razem charakterystyczne kozaki - minimalny obcas, kojarzą się z wojskowymi oficerkami, czarne, tylko na górze szeroki pas w kolorze brązowym. Różnica w cenie między propozycją Reserved a Zary znacząca, natomiast na podstawie zdjęć trudno cokolwiek powiedzieć o ewentualnej różnicy w jakości.
piątek, 24 września 2010


Dawno, dawno temu - na początku dwudziestego wieku Thomas Burberry zaprojektował kolekcję dla pierwszych brytyjskich motocyklistów - "Heritage Biker". Kolekcja Burberry na wiosnę 2011 autorstwa Christophera Bailey'a ma rozbudzić nasz apetyt na kolejną skórzaną kurtkę - tym razem niekoniecznie czarną. Bo raczej nie na 20 (!!!) centymetrowe szpilki, w których jedna modelka się artystycznie wywróciła, pozostałe szły jak na skazanie, a tylko jedna mądra zdjęła i pomaszerowała boso, za to z uśmiechem... Te buty zaskoczyły mnie najbardziej, bo do tej pory obuwnicze propozycje Burberry były bardzo popularne wśród gwiazd i na sieciówkowych półkach. Jak będzie wiosną, nie mam pojęcia - możliwe, że to wycięcie z przodu wydłużające optycznie nogę będzie się pojawiało, ale tak niebotyczne szpile? Jak by tego było mało modelki musiały w nich iść po szkle... Szkoda, ze buty zepsuły obraz całej kolekcji, która jak zwykle jest trendogenna, choć nie zaskakująca. Tradycyjnie pojawiły się wariacje na temat trenczu (czy trencza?):
środa, 22 września 2010

Kolor sezonu...

Pierwsze wrażenie jest najważniejsze - głosi odwieczna prawda. Na jego podstawie często wyrabiamy sobie opinię o drugim człowieku, które na długo pozostajemy wierni. Pierwsza modelka na pokazie każdej kolekcji jest wizytówką całej kolekcji. Projektanci przywiązują dużą wagę zarówno do wyboru modelki, tzw. "first face", jak i do samej pierwszej stylizacji. Od tego pierwszego wrażenia często zależy, czy oglądamy kolekcję od niechcenia, czy serce podryguje nam przy każdej kolejnej stylizacji. I tak jak w życiu nieraz okazuje się, że kolekcja jest zupełnie inna niż pierwsza stylizacja. Zestawiłam dla Was 44 moim zdaniem najważniejsze i najciekawsze pierwsze stylizacje kolekcji sezonu jesień/zima 2010/11. Jestem ciekawa, co o nich myślicie? Macie swój ulubiony?
wtorek, 21 września 2010

Na widok powyższego zdjęcia wpadłam w zachwyt, w którym trwam do chwili obecnej. Nie chodzi nawet o panią przypominającą nieco Siennę Miller, ale o zestaw kolorystyczny całej stylizacji. Prosty, a jednocześnie niesamowity. Będzie dla mnie inspiracją na najbliższe tygodnie... Zdjęcie to zrobił nie kto inny, jak Tommy Ton, trzymający rękę na pulsie tego, co dzieje się na ulicach stolic mody podczas najważniejszych tygodni w roku... Wszystkie zdjęcia znajdziecie tutaj, a ja pozwalam sobie wkleić jeszcze dwa, pod których wrażeniem nieprzerwanie pozostaję:
sobota, 18 września 2010

Daleka jestem od wieszczenia nowego trendu , jednak nie da się nie zauważyć, że pojawiło się ostatnio na czerwonych dywanach kilka sukienek delikatnie muśniętych kolorem. Jedne bladoróżowe, prawie opalizujące, inne piaskowe, nude. Wszystkie udowadniają, że nie trzeba krzyczeć kolorem czy wbijać się w czerń, by promieniować subtelnym pięknem - byle barwa korespondowała z delikatna opalenizną. W duecie z bladą skórą, wieszczę porażkę...
 
1 , 2 , 3
Tagi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP