piątek, 31 sierpnia 2012

Jezus na fresku w Sanktuarium Miłosierdzia w hiszpańskiej Borji wisiał sobie od lat niczym nie niepokojony. Wiedzieli o nim tylko lokalni mieszkańcy i tylko oni byli świadkami, jak z dnia na dzień niszczał i niknął. Aż pewna staruszka, dokładnie Cecilia Gimenez, pewna swoich konserwatorskich umiejętności, postanowiła XIX- wieczny fresk autorstwa Elíasa García Martíneza odrestaurować. Efekt zadziwił cały świat. Zaczęły się pielgrzymki, sława, flesze, wpisy w internecie. Jezus z Borji zdobył taką sławę, o jakiej miliony Jezusów z obrazów, rzeźb i fresków w miejscowościach i kapliczkach na całym świecie mogą tylko pomarzyć. Nowa, przedziwna twarz Jezusa z Borji to od kilkunastu dni najsłynniejsza "FaceBóg" na świecie.


Źródło: Interia
czwartek, 30 sierpnia 2012
Niemal równocześnie z pokazem podczas festiwalu w Wenecji, Miu Miu (czyli Prada) opublikowało swoje najnowsze krótkometrażowe dzieło na YouTube. Obejrzałam i... pozostaję pod wrażeniem. To mógłby być dobry początek nowego kobiecego serialu... Pomijam kwestie stylizacji, bo skoro to dzieło Miu Miu, to wiadomo, że jest perfekcyjnie. No i ta muzyka - pod koniec zupełnie w klimacie Florence Welch, która - swoją droga - na premierze się pojawiła. Obejrzyjcie sami:
środa, 29 sierpnia 2012
Mówiłam, że tak będzie. Wiosną i latem uświadczyliście ledwo po jeden, dwa wpisy tygodniowo, nieczęsto wymęczone potwornie, a teraz się zaczyna... niekończąca kampania promocyjna jesieni. Gdyby jesień potrzebowała speca od PR i marketingu (amatora :-p), to ja się polecam... Z dnia na dzień, coraz więcej materiałów w jesiennych barwach trafia do mojego czytnika i nie umiem się im oprzeć. Właściwie, ciągle chciałabym się z Wami czymś dzielić. Co dzisiaj? Jesienny magazyn H&M. Już od samej okładki, na której dominują brązy przełamane złotem, nie mogę oczu oderwać, a kiedy zobaczyłam całą sesję w klimatach, które hulają po mojej garderobie marzeń, nie było innej możliwości, jak wirtualny przedruk:
wtorek, 28 sierpnia 2012
Wreszcie! Jesienne kolekcje butów wkraczają do sklepów... Dziś pokażę Wam kolekcję CCC - chyba każdy zna sieć tych sklepów. Wiele z Was ma też zapewne w swoich zbiorach choćby jedną parę ich butów. Ja mam i nie narzekam (a za brak narzekania nikt mi nie zapłacił, żeby było jasne). Jaka jest kolekcja CCC na nadchodzącą jesień, każdy widzi. Nie ma w niej jakichś obuwniczych szaleństw, ani ryzykownych rozwiązań. Jedni powiedzą, że to kolekcja bardzo zachowawcza, inni zarzucą jej wtórność. Fakt, większość prezentowanych modeli jest popularna i dostępna na rynku od kilku sezonów, ale z drugiej strony - skoro ich popularność nie spada, dlaczego sieć miałaby z nic rezygnować? Dominują buty wiązane i to jednak w przypadku CCC jest nowość - pamiętam, że zarówno rok, jak i dwa lata temu szukałam tam moich wymarzonych brązowych wiązanych botków. Bezskutecznie. Teraz widzę przynajmniej trzy pary, które z chęcią bym przygarnęła. W oko wpadły mi też pantofle na grubszym słupku. Nie widzę jednak najpopularniejszego modelu ostatnich miesięcy, czyli sneakersów na koturnach (a jestem sobie w stanie wyobrazić ich jesienną wersję). Jednak nie można odmówić CCC znajomości obuwniczych hitów, gdy patrzy się na model botków wyraźnie inspirowany litami. Szalone butoholiczki obejdą się smakiem, jednak cała reszta znajdzie coś dla siebie na jesienne spacery...
piątek, 24 sierpnia 2012

Z tymi jesiennymi wpisami jest mniej więcej tak jak z liśćmi na drzewie - najpierw leci jeden, nieśmiało, za nim drugi, potem kluczami, stadami, coraz więcej i więcej, aż w końcu trudno się wygrzebać spod szeleszczącej sterty... Niech to będzie dla was ostrzeżenie, bo wkrótce nie wygrzebiecie się spod jesiennych postów na "Wybiegu...";-) Ale jak ma być inaczej, kiedy magazyny publikują takie edytoriale? Już wszyscy wiedzą, że tej jesieni wzory dzielą i rządzą - i że są to tym razem wzory regularne, choć psychodeliczne. Niektórzy pewnie mają już dość najnowszej kolekcji Prady i jej podobnych i tycz czeka trudny okres. Dla mnie jesień ma twarz właśnie takiej zwariowanej wiedźmy ubranej na cebulkę, której poszczególne warstwy tworzą przykuwający wzrok kolaż. Jac w tych stylizacjach byłaby wymarzoną narzeczoną Szalonego Kapelusznika (w wersji Johnny'ego Deppa). Wielkie brawa dla stylistki - Havany Laffitte!!!
środa, 22 sierpnia 2012
Autumn is coming to town


Obiektywnie patrząc, przed nami jeszcze dobry miesiąc lata. Subiektywnie - jeśli ktoś osiem lat podstawówki i cztery liceum równoważył koniec sierpnia z końcem lata, trudno się tego przyzwyczajenia i odczucia pozbyć z głowy. Wiem, że za oknem jeszcze tego nie widać, w kościach nie czuć, ale jesień zbliża się do nas coraz większymi krokami, a ja - przyznam wam się jak w "Rozmowach w Toku" - kocham jesień. Bliżej zwierzę się wam z tego uczucia za miesiąc, gdy już na blogu pojawią się pewne zmiany, ale póki co chciałabym się chwilkę zatrzymać nad przygotowaniami do jesieni w naszych garderobach.
sobota, 18 sierpnia 2012
Pierwszy raz w stacjonarnym NEW LOOKu byłam w ubiegłym roku, przy okazji wizyty w Łodzi. Pamiętam, że zrobił na mnie wrażenie swoją wielkością i rozmachem asortymentu. Oczywiście, znałam możliwości tej sieciówkowej marki z internetu i nie rzadko trafiałam na jej metkę w lumpeksach, ale w takich ilościach na tylu metrach kwadratowych widziałam ją po raz pierwszy. Strasznie żałowałam, że tak niewiele jest stacjonarnych sklepów sieci w Polsce, a najbliższy tak daleko. Dlatego ucieszyła mnie wiadomość o otwarciu NEW LOOK w centrum Focus Mall w Bydgoszczy. Ogromną zachętą do odwiedzenia salonu jest zwiastun jesiennej kolekcji - bardzo ciekawej i very London look;-)
 
1 , 2
Tagi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP