piątek, 28 maja 2010


Czy można w ciekawy sposób importować do codziennego stylu tzw. "casual" elementy folklorystyczne? Myślę, że tak, choć niektórzy, jak widać po naszym ostatnim występie na Eurowizji, mają nawet problemy z nowoczesnym przeniesieniem polskiego folkloru na scenę. Na szczęście, takich ludzi (stylistów, projektantów, etc.) jest niewielu. Nie mogę powiedzieć, że często, ale polscy projektanci próbują tłumaczyć polski folklor na czasy współczesne - przykładem niech będzie ostatnia kolekcja Joanny Klimas czy całokształt dokonań (proszę o więcej) Olgi Szynkarczuk i to właśnie rzeczy z kolekcji tej drugiej łatwiej dają się komponować z ubraniami w różnym stylu. Kogo, podobnie jak mnie nie stać na ubrania od znanych projektantów, zachęcam do przeczesywania wnętrza internetowych kufrów z różnościami takich, jak Pakamera. W temacie folk, polecam Wam Grupę Rubens
czwartek, 27 maja 2010

W kilku miejscach przeczytałam, że to Julia Kamińska była gwiazdą ostatniej gali wręczenia Wiktorów. Wiele zachwytów popłynęło nad jej stylizacją na ten wieczór. Zachwytów dla mnie niezrozumiałych, bo mogłabym być pod wrażeniem całości, gdyby aktorka miała przynajmniej 40 lat, a z tego co mi wiadomo ma dwadzieścia kilka i na długie czarne suknie ma jeszcze czas. Z drugiej strony wiem, że podobnie jak brunetki chcą być blondynkami (i odwrotnie), kobiety o kręconych włosach chcą mieć proste (i odwrotnie), tak dojrzałe gwiazdki odmładzają się na siłę (i odwrotnie)... Jedynym elementem stylizacji, który wpadł mi w oko jest fryzura - wieczorowa wariacja na temat warkocza z wiosennego pokazu Alexandra Wanga, ale z pewnością zasłużył on na lepszą oprawę. Z moich obserwacji wynika, że gdy gwiazda występuje na czerwonym dywanie w czarnej długiej sukni, to albo ma ona ciekawy, przyciągający oko i podkreślający sylwetkę krój, albo co innego przyciąga wzrok - makijaż, biżuteria, torebka. I tą suknię można było wystylizować lepiej:
środa, 26 maja 2010


Lepiej późno niż wcale, wciąż nie idealny, bo z chłodnym wiatrem, ale jest. Maj - ten miesiąc, jak mało który, kojarzy się z kwiatami. I nawet, gdy nie było ich za oknem, co i rusz pojawiały się sesje zdjęciowe będące zadośćuczynieniem pogody za oknem. Ta, którą Wam dziś prezentuję, jest jedną z piękniejszych i cieplejszych, jakie do tej pory widziałam. Autorem zdjęć jest niejaki Henry Moshizi, a modelka - co warte podkreślenia to Polka - Iza Olak.
sobota, 22 maja 2010


...wyglądała tak. Spodziewałyście się?

Źródło zdjęcia

Reserved tego lata zaprasza nas w rejs. Nie jest to jednak rejs po wyspach świeżych, dopiero co odkrytych trendów, pełnych niebezpiecznych wirów połączeń, wybuchowych eksperymentów, czy drzew owocujących kolorami tęczy. To bardzo bezpieczny rejs, wręcz podróż statkiem wycieczkowym po tych obszarach mody, które znamy i kochamy od czasów, gdy Coco Chanel odkryła dla kobiet styl marynarski. I to nie jest wcale moja próba krytyki letniej kolekcji Reserved, bo czy lato to czas kiedy chcemy eksperymentować z modą? Czy może raczej wolimy w te miesiące poczuć się swobodnie w tym, w czym nam po prostu dobrze. Nie każda z nas zaryzykuje i zainwestuje pieniądze w żakiet z bufkami, ale kolejny top w paski zawsze się przyda. Nie mam wątpliwości, że kilka elementów z tej zachowawczej kolekcji dobrze się sprzeda, może nawet coś pojawi się na blogach polskich wirtualnych stylistek (dziewczęta ponoć nie lubią, gdy nazywa się je Szafiarkami, więc próbuję inaczej). Kolekcję promuje naprawdę piękna sesja fotograficzna:

piątek, 21 maja 2010
Trendy i Style - Polyvore

Paw

Jestem przymusowo (awaria) na "gościnnych występach" na laptopie taty i przynajmniej do soboty nie mogę poszaleć ze zdjęciami, bowiem moje katalogi ze zdjęciami z wiosennych kolekcji zostały na moim komputerze(mam nadzieję, że nie przepadły). Zgodnie z powiedzeniem: "Nie ma tego złego...",  światło dzienne ujrzą w końcu moje stylizacje, w których rolę główną odgrywają wzory. W topie z pawiem od Dorothy Perkins zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Paw, oprócz sowy, to drugi popularny w stylizacjach ptak, choć w odróżnieniu od uosobienia mądrości jest wcieleniem egoizmu, pychy i dumy. I może ze względu na to, że moją wrodzoną cechą nie jest mądrość, a egoizm, paw jest mi szczególnie bliski. Druga sprawa, że mam z tym gatunkiem sentymentalne wspomnienia z dzieciństwa - solankowych, inowrocławskich pawi dawno już nie ma, a szkoda. Tak czy inaczej, Dorothy Perkins od jakiegoś czasu wysyła do Polski, top znajdziecie tutaj, a kosztuje on 20£ (Polyvore przeliczył to na 95 zł, więc trochę drogo jak na top)

 

środa, 19 maja 2010

Kolekcje Resort, zwane inaczej Cruise (nie mylić z Tomem Cruise czy Penelope Cruz), to zazwyczaj zestaw ubrań, które kobieta zabiera ze sobą na wakacje. I tak jest w przypadku kolekcji Bottega Veneta, choć tak różni się ona chociażby od tego, co niedawno w Saint Tropez pokazał Karl Lagerfeld. Tomas Maier nie od dziś jest jednym z mistrzów minimalizmu, nie sili się na bogate stylizacje, czy szalone, kłujące w oczy wzory i dzięki temu tworzy garderobę dla zrelaksowanej kobiety, dobrze czującej się w swoim ubraniu. Tym razem minimalizm przenika się ze sportowym luzem.
 
1 , 2 , 3
Tagi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP