Blog > Komentarze do wpisu

"Wybieg Kary" zamknięty

21 grudnia nastał, a więc zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zamykam bloga. Jak wiele zapomnianych już blogerek i blogerów mogłabym to zrobić bez słowa, ale ponieważ udało mi się w ciągu niespełna 5 lat zdobyć kilkanaście (a może więcej, tylko się nie ujawniają) czytelniczek, zasługujecie na to, by wiedzieć. Zasługujecie na kilka słów, a przede wszystkim podziękowanie za to, że jesteście.

Nie będzie przemów i pompatycznych haseł. Zresztą, zainteresowanie zamknięciem było tak znikome, że orędziem do blogosfery naraziłabym się tylko na śmieszność niczym kobitka na wigilii w Radomiu. Pojawiły się pytania, dlaczego zamykam, więc winna jestem odpowiedź. Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z blogiem, coś sobie założyłam. Nie chciałam być po prostu kolejną blogerką o modzie, choć wtedy nie było takich blogów wiele, jak dziś, a redaktorzy i stylistki patrzyli na piszących (jak i na szafiarki) z przekąsem. Punktem odniesienia był dla mnie wtedy przede wszystkim blog "O modzie subiektywnie". Chciałam być jak Harel. Chciałam, by mój blog się liczył, był istotnym, interesującym źródłem informacji i opinii. Nie udało się. W świecie mody pies z kulawą modą, ale w najmodniejszym sweterku, o "Wybiegu Kary" nie słyszał. I nie jest to wina pokręconego świata mody, czy czytelników, tylko autorki, a więc moja. Być może robię coś źle, może czegoś nie potrafię, za mało wiem, a może moje spojrzenie na świat mody i ubrania jest wtórne i najzwyczajniej banalne. Wiem, że być może nie zrozumiecie tego argumentu, uznacie go za przejaw megalomanii. Pamiętacie scenę z "Przyjaciół", gdy Monika i Chandler wybierają się w podróż poślubną, a para przed nimi otrzymuje lot w pierwszej klasie i apartament nowożeńców w hotelu. Gdy Bingowie wypominają to zakochanym,  tamci odstępują im apartament mówiąc, że im jest to niepotrzebne. Wystarcza im, że mają siebie. Bingowie jednak apartamentu potrzebują. Jestem jak Monica i Chandler właśnie, ale nie chcę, by ktoś odstąpił mi apartament. Chcę na niego zasłużyć. Tymczasem jestem jak Lowell, któremu Phoebe chce wcisnąć toner.

Mimo braku "apartamentu", to był naprawdę świetny czas, choć swojego stylu wciąż poszukuję. Udało mi się poznać drogą mailową kilka fajnych osób, wzięłam udział w kilku ciekawych przedsięwzięciach, z wyjazdem na Fashion Week do Łodzi włącznie. Są też wspomnienia niefajne, jak współpraca z Reserved, ale nie ma sensu rozpamiętywać. Wydaje mi się, że wiem coś o blogowaniu i gdybym miała w rodzinie kogoś w rządzie albo przynajmniej cyfrówkę (patrzcie, że nie wpadłam by poprosić jakąś firmę o podarowanie aparatu dla mojego blogaska :-D), ten blog mógłby okazać się olbrzymim sukcesem, a Vogue poważnie rozważałby polską edycję i nie muszę mówić, kto byłby poważnym kandydatem na stanowisko naczelnej;-) Tak się nie stało. Nie udało się. Bardzo Was za to przepraszam.

Zamknięcie bloga oznacza, że nie powstanie już żaden nowy tekst. To, co do tej pory opublikowałam, zostaje, o ile blox czegoś nie przekombinuje.

Jeszcze raz dziękuje Wam za to, że byliście, komentowaliście, lajkowaliście na Facebooku.

Gasimy światła. Zamykamy.

...
piątek, 21 grudnia 2012, cari24
Tagi: od redakcji
Sylwestrowa kreacja Ewy farnej, w stylu "Przystanku Alaska", czy poszukiwania idealnej spódniczki... Zapraszam na mój nowy blog: Fashion Breakfast

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/12/21 16:17:32
Szkoda, będzie mi brakować Twojego poczucia humoru i inspirujących wpisów.
Dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego:))
-
2012/12/21 20:44:38
Niestety dość dobrze rozumiem Twoje odczucia. Sama mam czasem myśli, by przestać pisać, jednak coś ciągle mówi mi, żeby tego nie robić. A może po prostu jeszcze nie teraz.

Bardzo lubiłam czytać Twój blog, choć nie wiem czy kiedyś Ci to napisałam. Może powinnam, żałuję. Dla mnie inspiracją do powstania bloga również była Harel, ale oprócz wzdychania na temat "O modzie subiektywnie", wzdychałam też myśląc o "Wybiegu Kary". Wiem, że takie wyznania w momencie zamknięcia bloga mogą się wydać naciągane, ale uwierz mi, nie są.

Mam nadzieję, że koniec tej działalności będzie jednocześnie dla Ciebie początkiem czegoś nowego. Trzymam kciuki!
-
2012/12/21 21:06:27
Cenna szczerość. Ile blogerek odważyłoby się tak otwarcie, bez fałszywej skromności i dopinania ideologii, opisać przyczyny rezygnacji? Już to pisałam na FB, ale napiszę też tu - będzie mi ciebie brakowało w blogosferze.
-
2012/12/21 21:19:37
No tak. W sumie widziałam już na facebooku komunikat, ale myślałam raczej, że to -,,koniec z blox.pl, przenoszę się na własną witrynę com" czy coś podobnego...Szkoda, bo w Twoim blogu można było znaleźć i pokazy mody, i gwiazdy, i popularne elementy garderoby, i ikony stylu. 5 lat to nie jest jakiś mały okres czasu i staram się zrozumieć Twoją decyzję - tak bardzo starałaś się stworzyć dobrego, porządnego bloga a jednak nie zyskał on takiej popularności/statusu jaki byś chciała żeby uzyskał. Ale jeśli chodzi o powód, to moim zdaniem wina nie leży w sposobie pisania czy tematów we wpisach. Grafika i wąski szablon niestety o wiele mniej przyjemniej się czyta niż na blogspocie czy własnej witrynie. Nie wiem, może to takie moje ,,widzimisię", ale właśnie grafika bloga też jest bardzo ważna.
-
Gość: Iza, 62.121.72.*
2012/12/22 08:57:20
Bardzo żałuję. Odkąd odkryłam Twojego bloga 3 lata temu, regularnie go czytałam i pewnie byłam jedną z tych czytelniczek, które sie nie ujawniały. Świetne wpisy, bo ciekawe tematy, barwny język, lekkość pióra. Nie zdawałam sobie sprawy, że blog nie jest tak popularny jakbyś chciała. Nie rozumiem dlaczego :( To tylko pokazuje, patrząc na niektóre blogi, że popularność nie oznacza jakości. A Twój blog był na wysokim poziomie. Cieszę się, że poprzednie wpisy zostają, bo mam zamiar do nich wracać. Szkoda, że nie będzie już więcej...
-
Gość: Mala-syrenka, *.dynamic.chello.pl
2012/12/22 16:00:15
Hej! Zmartwiłaś mnie. O modzie wiem tyle co mi się w garści zmieści, czyli niewiele. Twój blog był dla mnie źródłem inspiracji, fajnych tekstów do poczytania, z takim "zdrowym" i normalnym (czytaj: niekomercyjnym) podejściem. Znika kolejne fajne miejsce... Zostają same pseudoreklamowe, bezosobowe, wygładzone i sfotoszopowane bogi i ich właścicielki. Szkoda...
Dla mnie zasługujesz na apartament...
Dziękuję!
-
Gość: Mag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/12/22 19:17:14
Gratuluję wykonania całkiem dobrej roboty. Byłam Twoją czytelniczką od kilku lat i uważam, że bloga prowadziłaś bardzo dobrze, rzeczowo i inspirująco. Podobała mi się również estetyka bloga i Twoja zdolność układania przejrzystych tekstów.

Była to przyjemność. Powodzenia.
-
Gość: glonojad, *.net.stream.pl
2012/12/22 21:43:30
No nie, jak można pisać 5 lat, angażować się w to, poświęcać czas i tak po prostu zamknąć to wszystko na cztery spusty? Tylko dlatego że się nie miało 100 tys na fanpage'u i 15 mln komentarzy pod tekstami? Ja czytałam, prawie od początku, choć ujawniłam się w komentarzach może dwa czy trzy razy. Twój blog należy do tego rodzaju blogów na których nie toczą się gorące dyskusje, tutaj się przychodzi przede wszystkim po in-for-ma-cje. Ja tu wchodziłam żeby się czegoś dowiedzieć, poznać, zobaczyć, a nie po to żeby czytać komentarze, bo one właściwie mnie nie interesują na tego typu blogach. Harel też nie ma oszałamiającej liczby komentujących, a jest znana i lubiana. Może z Tobą też tak jest, co? Tylko o tym nie wiesz? Naprawdę żałuję. I cholernie się dziwię. Będzie mi brakowało nowych wpisów. Zgłaszam zdecydowany sprzeciw.
-
2012/12/23 16:33:03
Kochana pisałam to na fb powtórzę i teraz - szkoda takiego bloga jak Twój. Rzetelnego, ciekawego i prowadzonego z pasją. Podobnie jak Ty prowadzę bloga poświęconego modzie 5 lat (czyli w blogosferze prawie wieczność ). I co więcej, planuję dalej walczyć bo blog daje mi to czego od niego oczekiwałam - przyjemność wygadania się :) Na sławę czy zarobki z bloga nigdy nie liczyłam (chociaż ilość odsłon mnie zdumiewa) bo blogi naszego rodzaju bardzo rzadko stają sie tak atrakcyjne jak te szafiarskie. Taka specyfika. Jakby nie było życzę Ci szczęścia i błagam pzremyśl jeszcze raz swoją decyzję!
-
Gość: , *.koba.pl
2012/12/27 16:48:21
Bardzo żałuję, że chcesz przestać pisać tego bloga. Odkąd jakiś czas temu go odkryłam przypadł mi do gustu jako ten "normalny" blog o modzie, w którego i laik może się czegoś dowiedzieć nie będąc zmuszonym regularnie przeglądać jakiekolwiek inne blogi na ten temat. Miło było tu wejść od czasu do czasu i poczytać.
Nie mam oczywiście prawa oceniać Twojej decyzji, ale rozważ proszę swoje postanowienie raz jeszcze. Rozumiem, że masz swoje powody, ale nagłe przerywanie pisania to wg mnie (z perspektywy czytacza) nierozsądne posunięcie. Czy przypadkiem nie powodują Tobą emocje? Przecież wszystko lepiej smakuje na zimno ;-)

Bardziej nawet niż sama decyzja o zamknięciu bloga zaskoczyły mnie Twoje powody. Wiedz, że jako Twoja czytelniczka zupełnie nie podejrzewałam Cię o tak górnolotne aspiracje. Zawsze odbierałam ten blog jako taki "zwyczajny" i to w każdym jego miejscu i właśnie z tego powodu go czytałam. A teraz czytam, że zaprzestajesz jego pisania bo okazał się być najzwyklejszy ze zwykłych. Otóż taki zawsze był a mimo tego dla kogokolwiek miał znaczenie-to chyba o czymś świadczy? Może nie w byciu na piedestale, ale w pokazywaniu "zwykłym" ludziom newsów i wyrywków ze świata mody tkwi Twoja siła? W przekładaniu z "modowego" na "normalne".
Na serio radzę Ci jeszcze raz rozważyć swoją decyzję. Wierzę, że i na blogi takie jak Twój jest miejsce i zapotrzebowanie. Urealnij swoje aspiracje, zestaw z umiejętnościami, czyli tym, w czym tkwi Twoja siła i przestań marzyć o niebieskich migdałach. Zamiast tego lepiej dobrze i nadal wykonuj swoją dobrze dotąd wykonywaną pracę-tego Ci życzę :) Nic jeszcze nie jest ostateczne (chyba, że Ty sama tego chcesz).

Jak widzisz, nawet nie mam tu konta, nawet nie lubię Wybiegu Kary na facebooku, ale ja na fb nie ujawniam się z takimi preferencjami, bo uważam, że to nie jest sprawa moich bliższych lub dalszych facebookowych znajomych a moja własna, a żeby samej korzystać z tego bloga nie potrzebuję ogłaszać tego gdziekolwiek indziej.

Generalnie Twoja decyzja jest zaskakująca, trudna do zrozumienia i chyba nierozsądna, ale jednak Twoja i tylko w tym aspekcie ją szanuję :) Jeśli zdania nie zmienisz to życzę Ci wszystkiego dobrego na drodze, którą sobie mam nadzieję teraz obrałaś. Wiedz, że ten blog to był kawał dobrej roboty-stąd mój żal :)
-
Gość: , *.013-281-67626721.cust.bredbandsbolaget.se
2012/12/28 22:13:02
czesc autorko
osobiscie uwarzam rze powinnas schowac pomysl zamkniecia bloga do szuflady jak najglebiej.KONTYNUJ BLOGA.
PREZENTOWALAS TAK FANTASTYCZNE POKAZY RZE ARZ MILOBYLO OGLADAC 1
sprubuj zrewidowac pomysl i dalej jazda masz talent a rze nie masz wejsc miliony
odpowiedz nie robilas konkursuw za 15 czy 20 zl i dlatego nie bylo mnustwoklikniec
blog masz fajny odczekaj do stycznia i dawaj dale dziewczyno swietne rzeczy robisz

wlodzimierz filipek
-
2012/12/28 23:50:15
Ja też dołączam do grona zawiedzionych - tak jak wspomniałam w poprzednim poście - Twoje teksty to były felietony, zawsze wyczerpujesz temat i chyba dlatego odnotowywałaś mało komentarzy. Nie wyrzucam tego adresu z mojej blogolisty - wierzę że pojawi się post w którym napiszesz że wracasz. Myślę że dobrze Ci zrobi przejście na blogspota - jest zddecydowanie lepszy. Obserwuje z twoim łącznie 4 bloki na bloxie i jest dla mnie bardzo archaiczny w odbiorze.
Życzę Ci dużo sukcesów - trzymaj się
-
Gość: Maria, *.nat.student.pw.edu.pl
2013/01/01 16:52:35
Czytam Twojego bloga od dwóch lat i bardzo nie chcę przestawać! Twoja lekkość pióra mnie zachwyca i powoduje, że każdy nowy post całkowicie mnie pochłania, zostaje w pamięci. Codziennie sprawdzam czy jest już ciąg dalszy!
Nie wiedziałam, że popularność bloga jest dla Ciebie tak ważna. Na ile jest to możliwe postaram się go propagować z nadzieją, że dzięki temu będziesz miała więcej takich stałych czytaczy jak ja. :)
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2013/01/25 13:33:24
szkoda szkoda po trzykroć szkoda!
ps. ..powodzenia na dalej obranej ścieżce!.. może jeszcze tu wrócisz...:)
-
2013/02/25 15:19:08
Szkoda z jednej strony. tylko nie wyrzucaj tego bloga ze strony, pozostaw teksty. ide po alkohole, smutno mi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP