Blog > Komentarze do wpisu

WANG w swoim stylu



Odkąd usłyszeliśmy oficjalny komunikat: "Alexander Wang został nowym dyrektorem kreatywnym domu mody Balenciaga", z większym niż zwykle zainteresowaniem śledzimy jego poczynania. Czy już widać przenikanie myśli? Czy jego własna marka ucierpi? Czy na podstawie jego kolekcji można coś powiedzieć o tym, co zaprojektuje dla Balenciagi? Zapewne te wszystkie pytania nie mają sensu, ale raczej nie ma szans, by zniknęły do premiery pierwszej kolekcji Balenciagi zaprojektowanej przez Wanga. Tymczasem otrzymaliśmy przedjesienną kolekcję Alexandra Wanga na rok 2013. I co? Jest dobrze. Ba, jest bardzo dobrze. Alexander nie zawodzi swoich fanów, a przy tym dojrzewa. Jego kolekcje zyskują na spójności, są mocne i dopracowane pod kątem każdego detalu, a jednocześnie nic nie tracą na lekkości, a może powinnam napisać: luzie. Projektant nie rezygnuje ze sportowego charakteru, z którego słyną jego ubrania i dodatki. Jednocześnie, nie można kolekcji odmówić elegancji i szyku. To ubrania idealne na okazję, kiedy chcemy wyglądać elegancko, a jednocześnie na luzie, bez krępowania ruchów. Niektórym połączenie tych dwóch światów wydaje się niemożliwe, ale oni nie zostają genialnymi projektantami. Nie zostają nikim, bo ograniczone myśli blokują im jakikolwiek ruch.

Zawsze, kiedy widzę kolekcję składającą się wyłącznie z czarnych, białych i szarych ubrań, domagam się kolorów, ale wiecie co? Gdybym miała w swojej szafie całą kolekcję Pre-Fall 2013 Alexandra Wanga, byłaby ona kompletna. Nie potrzebowałabym tęczy, by wyrazić swoje kolorowe wnętrze. Uwielbiam jego melanżowe, dresowe szarości i to, jak wplata je  w elementy mody wieczorowej. Zestawienie szarej bluzy z białą kopertówką natchnęło mnie do zestawienia ich ze zwykłymi jeansami i szpilkami, albo złotymi sandałkami. Plecak, który swoim kształtem przypomina czarodziejską księgę jest tak szykowny, że może pojawić się zarówno na ulicach Londynu, jak i na czerwonym dywanie. Nie płaczcie jednak ograniczone budżetem. Zapewne Zara wypuści jego tańszą wersję. Zresztą, nie obraziłabym się, gdyby któryś z lookbooków sieciówki zainspirował się tą kolekcją. Wiem, zgrzeszyłam, ale dla takiej kolekcji warto.











Źródło zdjęć: Style.com
piątek, 07 grudnia 2012, cari24
Sylwestrowa kreacja Ewy farnej, w stylu "Przystanku Alaska", czy poszukiwania idealnej spódniczki... Zapraszam na mój nowy blog: Fashion Breakfast

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/13 16:43:49
Świetna ta marynarka! :)
Zapraszamy do oglądania ręcznie szytych, stylowych torebek oraz gorsetów młodej, świetnie zapowiadającej się projektantki mody, zwyciężczyni konkursu na Najlepszego Projektanta Mody Dolnego Śląska 2012: surrealistycznyduettworczy.blogspot.com/
Pozdrawiamy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP