Blog > Komentarze do wpisu

Skórzana spódnica, kolorowe szpilki - duet przedwiośnia?


Joanna Horodyńska w ostrych słowach ocenia styl polskich celebrytów. Nie rzadko ma rację, ale wciąż zbyt rzadko pojawia się w tak genialnych zestawach, jak ten z midi-skórzaną spódnicą i szpilkami w kolorze... kiwi (Pudelek stwierdził, że są żółte). Stonowana góra plus szalony, wiosenny kolor butów to świetny pomysł na przedwiosenną stylizację. No i stało się... Znów jestem zauroczona i do listy pilnie poszukiwanych części garderoby dopisuję taką właśnie skórzaną spódnicę. Nad kolorowymi butami wciąż się zastanawiam.

Spódnice ze skóry, także w długości midi, nie od dziś goszczą w szafach celebrytek. I choć królowały w sezonie jesień/zima 2010/2011, ich klasyczny charakter sprawia, że zawsze będą w modzie. Trzeba tylko pokombinować, z czym ją zestawić - z białą koszulą, luźną bluzą, czy swetrem w warkocze:

Photobucket

Photobucket

W sklepach nie ma jakiegoś szczególnego "szału" w tym temacie, ale wystarczy trochę pochodzić, pogrzebać, ewentualnie poklikać i okazuje się, że jest z czego wybierać. Oczywiście, najpopularniejsze spódnice ze skóry to wciąż ołówki i podobne:

Photobucket

Góra: Topshop, Oasis, River Island

Dół: Topshop, Alice by Temperley, Topshop

Fanki miękkich trapezów midi też coś znajdą, chociaż tanio nie będzie:

Photobucket

Góra: Chloe, Topshop, Donna Karan

Dół: Topshop, Oasis, A. McQueen

Photobucket

Asos

Photobucket

Asos X2

To nie pierwszy raz, kiedy bardziej zapragnęłam skórzanej spódnicy. Pierwszy  był, gdy zobaczyłam tą:

Photobucket

Fendi - Jesień 2008

Marzenie ściętej głowy... Skóra w długości maksi to wysoki koszt, nawet gdyby na taki model zdecydowała się  jakaś sieciówka. I nawet gdyby skóra była sztuczna... Zresztą, to już nie byłoby to samo.

Skórzane spódnice z rożnym natężeniem pojawiają się w niemal każdym sezonie:

Photobucket

Marc Jacobs - wiosna 2009

Ostatni niezapomniany model to ten z jesienno-zimowej kolekcji Vuittona (2010):

Photobucket

O wiele łatwiej trafić na kolorowe, dające po oczach szpilki. Bogatą ofertę ma chociażby  DeeZee:

Photobucket

Jeśli miałabym się zdecydować na szpilki w neonowym kolorze, chciałabym móc w nich chodzić na co dzień. Mam wątpliwości, czy w butach na 13 centymetrowych obcasach wytrzymałabym dłużej niż kilkanaście minut. Nie ufam też do końca tym podwiniętym ku górze noskom, ale kolory piękne...

Jeśli któraś z Was ciekawa jest marki butów Joanny Horodyńskiej, to jestem niemal pewna, że to  szpilki od Briana Atwooda:

Photobucket

Były do kupienia w Net-a-porter, ale już wybyły. Nie dziwię się.

Źródła:

Zeberka, Lula (polecam, choć Lula wciąż nie poleca "Wybiegu..."), style.com, JustJared

O skórzanych spódnicach na "Wybiegu..."

piątek, 11 marca 2011, cari24
Tagi: spódnice buty
Sylwestrowa kreacja Ewy farnej, w stylu "Przystanku Alaska", czy poszukiwania idealnej spódniczki... Zapraszam na mój nowy blog: Fashion Breakfast

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/03/11 17:01:31
Joanna dała radę:) Chyba zaczynam szukać rudej, skórzanej spódnicy..:P
www.millesoffashion.blogspot.com - zapraszam
-
2011/03/12 10:35:38
W marcowym Elle była przepiękna minimalistyczna skórzana spódnic. Nie pamiętam niestety czyjego autorstwa, ale oszalałam wtedy na punkcie takich spódnic. Ta też jest boska, a to tylko bardziej mnie dobija, bo ja w w czymś takim wyglądałabym koszmarnie.
Jak dla mnie Joanna Horodyńska genialnie dobrała buty do stonowanej spódnicy i sweterka.
-
Gość: Oliwka, 94-40-114-250.tktelekom.pl
2011/03/15 10:04:58
Ja fajne spódnice znalazłam na allegro w bardzo przystępnych cenach i we wszystkich fasonach począwszy od czerni skończywszy na jasnym beżu zarówno ze skóry licowej jak i z zamszu.
-
2011/03/22 22:45:30
Przepraszam, ale mam inne zdanie niż szanowna Autorka bloga i Komentatorki.

Spódnica ok, buty też - ofkoz osobno Ale ta bluzka i torebusia Chanel w tej "stylizacji", no dobra, w tym rynsztunku, to o jeden most za daleko.
Zaraz wyjaśnię, o co kaman: kiedy oglądam jakieś gale z Zachodu, obserwuję oszczędność liczby kolorów "stylizacji" (sorry, bawi mnie to słowo, szczególnie, kiedy jest nadużywane i nadinterpretowane). Wystarczy chyba jeden element, który dodaje pieprzu... Tu są dwa, ba, nawet trzy grzyby w barszcz.

A swoją drogą czekam na moment, kiedy jakiś "modowy" autorytet powie: król jest nagi!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP