Blog > Komentarze do wpisu

La Carine adieu...



"It’s 10 years that I’m editor of the magazine, I think it’s time to do something different. I had so much freedom to do everything I wanted. I think I did a good job. When everything is good, maybe I think it’s the time to do something else." - tak sama Carine Roitfeld skomentowała swoją decyzję, którą zaszokowała cały świat mody. Przez 10 lat z sukcesami i rozgłosem redagowała francuską edycję Vogue. Sprawiła, że francuski Vogue stał się jednym z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych modowych magazynów na świecie, a wręcz osobną, luksusową marką. To prawda, że wielokrotnie w prezentowanych w swoim magazynie sesjach posługiwała się prowokacją - ja sama nie jestem fanką wszystkiego, co wypuściła - jednak Carine jak nikt wie, że nic tak nie przykuwa uwagi i nie wywołuje dyskusji, jak prowokacja. Czy Lady Gaga odniosłaby równie spektakularny sukces, gdyby tylko śpiewała podgrywając sobie na fortepianie? Ma świetny głos i potrafi komponować, ale śmiem twierdzić, że bez całej tej prowokacyjnej otoczki (której też nie jestem w 100 procentach fanką) byłaby jedna z wielu śpiewających dziewczynek. Nawet polskie gwiazdeczki pokroju Iwony Węgrowskiej wiedzą, że jeśli nie założą przykrótkiej sukienki, nie pokażą biustu, nie palna jakiejś głupoty w wywiadzie, nikt o nich nie napisze. I uwierzcie mi, wolę prowokacje w wykonaniu Madame Roitfeld niż tandetne próby wzbudzenia uwagi naszych celebrytek. Efekty pracy Carine w Vogue Paris można uwielbiać, można ich nie znosić, ale rzadko kto pozostaje na nie obojętny i o to chodzi. Tego oczekujemy po wielkim modowym magazynie.


Sama Carine ma bardzo rozpoznawalny styl ubierania się - zwierzęce wzory, koronka, futra i buty... Sama określiłabym ten styl jako glam rock boho. Możecie się zgodzić lub nie, ale na moje oko wiele polskich i zagranicznych szafiarek bardzo się nim inspiruje. Nie mam wątpliwości, że mimo rezygnacji ze stanowiska, nie raz zobaczymy jeszcze kolejne wcielenia Carine, w niejednym pierwszym rzędzie zasiądzie, niejeden raz sprowokuje...


Brakuje mi w Polsce takich postaci w świecie mody, jak Carine Roitfeld. Nie potrafię z marszu powiedzieć, kto jest redaktorem któregokolwiek z polskich magazynów (w większości polskich edycji zagranicznych tytułów) o modzie, nie umiem powiedzieć nic o stylu czy wizji pisma konkretnej pani redaktor czy pana redaktora. Gdy w Polsce odbywa się pokaz mody, mówi się głównie jaka celebrytka gdzie usiadła,  dla której krzesła zabrakło i jak bardzo, z tego powodu, obrażona jest na cały świat. Redaktorzy modowi, jeśli przychodzą, nie pchają się na pierwszy plan, ich kreacje nie przykuwają uwagi fotoreporterów. " A co z paniami Malinowską i Horodyńską?" - spytacie.  Nie twierdzę, że nic o modzie nie wiedzą, ale więcej w tym, co robią kreacji na wielkie panie krytyk mody niż samej wielkości. Pani Malinowska nie tak dawno chwaliła się, że amerykański Vogue docenił jej wkład w pokaz Evy Minge i zaproponował współpracę, a ja się zastanawiam, ilu jeszcze polskich aktorów trzeba będzie wyciąć z hollywoodzkich produkcji, zanim się polskie gwiazdy nauczą, żeby się przedwcześnie nie chwalić. Reasumując, polskiej Carine Roitfeld nie ma. Nie ma nawet widoków na to, że się jakaś pojawi...


Co dalej z samą Carine? Ona sama twierdzi, że chce zaangażować się w inne projekty, a szczegółów nie zdradza. Znawcy rynku już zacierają ręce licząc, że znów będzie współpracować z Tomem Fordem, jak  w 1990  roku, dla domu mody Gucci. Była wtedy jego muzą i stylistką, miała swój wkład w powrót marki do pierwszej ligi  świata mody. Jak wiemy, tej jesieni po długiej przerwie, Tom Ford pokazał swoją pierwszą autorską kolekcję. Nie wykluczone zatem, że duet Ford-Roitfeld znów zawojuje świat mody. 


Marcowy numer Vogue Paris będzie ostatnim pod jej kierownictwem. Nikogo nie dziwi, że giełda nazwisk następcy Carine Roitfeld wydłuża się z godziny na godzinę. Wśród potencjalnych kandydatów pojawiają się takie postacie jak:Emmanuelle Alt (dyrektor działu mody w Vogue Paris), Olivier Zahm, Catherine Baba, Daphne Guinness, Anna Dello Russo (jej styl jest bardziej szalony niż Roitfeld, ale równie rozpoznawalny - osobiście uwielbiam babkę), Giovanna Battaglia, Grace Coddington (zostawi Annę?) Ostateczną decyzję mamy poznać w ciągu kilku tygodni...

Vogue Paris pod kierownictwem Carine Roitfeld:

Kate Moss ma na swoim koncie niezliczona liczbę okładek Vogue. Jednak na żadnych nie wygląda tak, jak na francuskich. To pierwsza okładka Vogue Paris pod kierownictwem Carine...




Źródła zdjęć (znajdziecie ich tam o wiele więcej):
http://www.fashionologie.com/Photos-Carine-Roitfelds-Outfits-Throughout-Years-12660047 (Jej styl)
http://www.fashionologie.com/Photos-Carine-Roitfelds-Covers-Editorials-Vogue-Paris-12654950 (Vogue Paris pod jej kierownictwem)

Warto przeczytać:
http://www.guardian.co.uk/lifeandstyle/2010/dec/17/carine-roitfeld-resigns-paris-vogue
sobota, 18 grudnia 2010, cari24
Sylwestrowa kreacja Ewy farnej, w stylu "Przystanku Alaska", czy poszukiwania idealnej spódniczki... Zapraszam na mój nowy blog: Fashion Breakfast

Polecane wpisy

  • White shirt evegreen

    Najnowsza okładka Vogue Paris nie tylko kolejny dowód na to, że piękną jest się w każdym wieku, bo piękno nie ma wieku. To także jednoznaczny komunikat, że w k

  • Ms. Imperfect Perfect

    Ta sesja miała pojawić się na blogu trochę później, ponieważ jestem w trakcie pisania dla Was tekstu o wakacyjnych okładkach Vogue, a jak wiadomo edycja francus

  • Ulyana ♥

    Planowałam ten wpis na wczoraj, ale ostatnio tak mam, że jak coś planuję na dany dzień, to 2-3 dniowe opóźnienie jest standardem, więc i tak nie jest źle. Z oka

  • Ikona stylu

       Dzisiejszy dzień spędziłam na zajęciach  w domu. Kręciłam się jak fryga. Nic szczególnego. Sprzątałam, gotowałam, piekłam, czytałam o carycy K

  • Barcelona chair

    via Pinterest:

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/12/18 14:51:28
Na pewno Carine wyróżnia się spośród innych naczelnych. Nie oszukujmy się, ale Wintour jest nudna niczym przysłowiowe flaki z olejem, Shulman z Vogue UK raczej też nie ma się czym pochwalić. Na miejscu Roitfeld widziałabym Dello Russo (też ją uwielbiam!), ale największe szanse ma Alt i Sauve' - przynajmniej tak spekuluje się w sieci. Co do polskiej "Carine": jak w kraju w którym moda traktowana jest na zasadzie fanaberii, a rodzimych gwiazd, które potrafią się ubrać jest tyle co kot napłakał, może wybić się jakakolwiek "naczelna"? Wydaje mi się, że one nie mają nawet takich aspiracji. Szkoda. Byłaby to świetna przeciwwaga dla Malinowskiej i Horodyńskiej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP