Blog > Komentarze do wpisu

BEATA CUPRIAK na jesień 2009

Photobucket

Pokaz kolekcji Beaty Cupriak na jesień 2009 odbył się w klubie The Eve. Generalnie wolę kolekcje z większą ilością ubrań, które możemy nosić na co dzień, ale rozumiem, że są projektanci specjalizujący się w sukienkach koktajlowych - jak Marchesa, Herve Leger czy Rodarte, a w Polsce przykładowo Beata Cupriak. Absolutnie nie mam zamiaru porównywać jej dorobku czy stylu do wymienionych zagranicznych rozpoznawalnych od pierwszego spojrzenia marek, bo i po co się nad projektantką znęcać? Przejdę zatem do samej kolekcji, która...

Photobucket

...nie zachwyca. Przyzwoite, wręcz poprawne sukienki przed kolano, w których spokojnie na bankiecie czy filmowej premierze pokaże się niejedna polska celebrytka - może i nawet  sama Kasia Zielińska. Lśniąca satyna nie pozwala  na dzienne wykorzystanie sukienek. W większości stonowane kolory - szarości, bordo, granat, fuksja, kolory ziemi, pudrowe róże czy ecru tylko od czasu do czasu nabierają większej mocy. Ciekawiej robi się dopiero, gdy projektantka zaczyna łączyć ze sobą poszczególne barwy, a blask satyny przełamuje matem innych tkanin.

Photobucket

Mam takie odczucie, że  Beata Cupriak dokładnie zaprojektowała sobie odbiorcę swoich projektów i ma w stosunku do niego (a raczej do niej) wygórowane wymagania. Zaprezentowana kolekcja nie  jest  kolekcją dla mas. Ktoś powie, że przecież Eva Minge też dla mas nie projektuje. To prawda, ale chociażby w swojej ostatniej kolekcji pokazała kilka ciekawych rozwiązań, które każda z nas może w duchu swojej szafy rozważyć. Widać też inspiracje, różne inspiracje - obsesyjne, czego się czepiam, ale są. U Beaty Cupriak jest spokojna kontynuacja tego samego trendu, eksploatowanego już w poprzednich kolekcjach, jak chociażby tu. Zero zaskoczenia. Niestety, wierność tylko i wyłącznie tradycyjnej klasyce bez odrobiny ryzyka to pójście na łatwiznę - nawet w czasach kryzysu, gdy projektanci zmuszeni są zamykać swoje butiki.

Photobucket

Oczywiście, to co dla mnie jest wadą, dla kogoś innego może być zaletą, czy powodem oczarowania kolekcją, ale czytając komentarze na Zeberce, skąd tradycyjnie już czerpałam zdjęcia, najnowsza kolekcja Beaty Cupriak nie wzbudziła  entuzjazmu. Tak, wiem, po pierwsze nie jest to grupa reprezentatywna, a po drugie nie jest to target projektantki, ale coś jest w tych opiniach. Bo z jednej strony, są to rzeczy dla kobiet udzielających się na bankietach i przyjęciach (stąd  przykład Kasi Zielińskiej, która w korzystaniu z tego typu przyjemności nie ma sobie równych), a z drugiej nie ma w nich  niczego (poza drogimi tkaninami), czego za niższą cenę nie możemy znaleźć w zwykłych sklepach.

Photobucket

sobota, 03 października 2009, cari24
Sylwestrowa kreacja Ewy farnej, w stylu "Przystanku Alaska", czy poszukiwania idealnej spódniczki... Zapraszam na mój nowy blog: Fashion Breakfast

Polecane wpisy

  • MISBHV 2013 - hit blogerek

    Przeglądając internetowe publikacje na temat MISBHV , często natykam się na przyklejone do marki określenie "undergroundowa". Jednak, czy marka, które

  • BOHOBOCO No. 01

    Polscy projektanci coraz częściej biorą przykład z wielkich nazwisk świata mody, które nie tylko w czasach kryzysu większość zysków czerpią ze sprzedaży akces

  • Beata Cupriak

    Chciałaby się zakrzyknąć "Cudze chwalicie, swego..." ale jestem pewna, że większość czytelniczek "Wybiegu..." swoje zna. Zna także projekty

  • Leśne Pret-a-Porter

    Być kobietą, być kobietą… marzyła Alicja Majewska przed laty. Czasem do spełnienia tego marzenia wystarczy dobra kiecka i kapelusz. W każdym razie trzeba

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do Kary

Google

Reklama:

FPFWP